poniedziałek, 18 stycznia 2010

kolokwia, zaliczenia, egzaminy


Bo dlugim wyczekiwaniu, D. zdecydowal sie zebysmy obejrzeli WALLE.E, po wielu recenzjach strrrasznie chcialam obejrzec tę bajke. No i jak w koncu sie zdecdował, to choc nie czulam nawet znurzenia, gdzies w polowie usnelam i przebudzilam sie na literach koncowych. No nic, ktoregos wieczoru bede musiala sama siaść i obejrzec. Tak w ogole, wlasnie wrócilam z uczelni. Okazało się ze poprzednie kolokwium z wstępu zaliczyłam - z czego jestem niezmiernie zadowolona, no i to dzisiejsze tez mi raczej dobrze poszło. Znam juz wsyztskie terminy egzaminów zimowej sesji . Szkoda tylko, ze nawet nie mam się z czego uczyc - póki co czekam aż ktoś wrzuci gdzies jakies skrypty. I jeszcze te wuef. (zdjecia sa z drogi na wf, na jednym z nich zmarzięta M.) Na wuef zeby zaliczyc musze odrobic jeszcze 3 godziny a Merlenka 4, czy jakos tak . Mamy na to czas to czwartku. Szkoda tylko ze sroda-czwartek jest objazd. Trzeba będzie się niemilosiernie sprężyć ;-) Póki co koncze i zaglądam do dziewczyn obok, bo juz dawno u nich nie bylam i nawet nie wiem co u nich.

5 komentarzy:

  1. ah, znam ten ból zaliczeń itp.
    bardzo Ci ładnie w czerwieni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. oh!
    dziewczę z drugiego zdjęcia - śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mekinking-niestety ów kobietą nie jestem ja ;p

    OdpowiedzUsuń