Ktoś wrzucił na fejsbuka, a ja słucham. Już któryś raz z rzędu. Bardzo lubię tę piosenkę.
Jest nagrzane więc w mieszkaniu mamy 14,5 stopnia Celcjusza. Jak jest nagrzane żeliwnym piecem stojącym na środku pokoju. Wielką krową. Z ust i tak leci para. ZIMNO. Wiem, ale można się przyzwyczaić. Leon służy za dodatkowy darmowy, mruczący termofor. Śpimy w grubych pidżamach i pod dodatkowymi kocami, w miluśkich ciepłych skarpetach. W dzień po mieszkaniu chodzę w polarowym kombinezonie w śnieżynki i robię często ciepłą herbatę. Tak jak pisałam Można się przyzwyczaić. Niedawno zaczęła się jedna z moich ulubionych pór roku! (Jedna z czterech! ;-D) Na dworze jest przepięknie. Padający śnieg sprawia, że chce mi się żyć. Chce mi się rano zjeść ładne śniadanie i wypić ciepłą herbatkę. Chce mi się ubrać podwójne skarpetki, majtki które na gumce mają brokatową czcionką napisane "I'm dreaming for a white christmas", śliczny sweter i czapkę z pomponem. Uwielbiam się patrzeć przez okno jak pada śnieg. No po prostu uwielbiam. (Leon ma to po mnie) I mimo, że troszkę nie wyrabiam na dwóch kierunkach (to jest chyba opcja dla osób bardziej poukładanych, odpowiedzialnych i przede wszystkim MĄDRZEJSZYCH (!) ode mnie! Ale staram się i nie poddaję!), terminy mnie gonią, a tygodnie mijają bez opamiętania. Ja wciąż nie mam tematu pracy magisterskiej, z tygodnia na tydzień mam coraz więcej zaległych rysunków do oddania i coraz więcej nieobecności na tak zwanych "wykładach obowiązkowych" a moje życie towarzyske trochę kuleję. To (przypominam że myśl zaczynała się od "I mimo...") mam bardzo dużo energii i chęci. Zaczęłam pić stuprocetowy sok pomarańczowy na śniadanie i kawę mieloną, po zajęciach chodzę do Natalii do Lulu, na gorącą herbatę, poplotkować na ekstra-babskie tematy i w końcu wrócić umierając z zimna, odprowadzając Natalię na nocny, zostać skuszoną przez okropny Makdonalds i strefę niskich cen, wpisać kod do klatki, otworzyć drzwi przytulić się do moich chłopaków czekających w ciepłej flanelowej pościelce w renifery.
Teraz siedzę z kieliszkiem białego wytrawnego wina, zdjęłam Leona z pieca (żeby się nie roztopił!), włączyłam sobie po raz pierwszy w tym roku świąteczną płytę She&Him. Takie tam leniwe zimowe życie.
poniedziałek, 10 grudnia 2012
niedziela, 9 grudnia 2012
środa, 21 listopada 2012
piątek, 9 listopada 2012
Czarownice z Eastwick/ The Witches of Eastwick (1987)
Piękne i pięknie ubrane kobiety! Świetny film! Zawsze chciałam go obejrzeć z dziewczynami przy lampce wina (albo z Basią, Kukiem i Mają, albo z Edytką, Zuzią, Madzią i Adą!), bo jest wyjątkowo babski!
Wczoraj jak D. poszedł do pracy, ja siedziałam w moim puchatym pomarańczowym szlafroku sama z kotem. Najpierw posprzątałam całe mieszkanie. Poukładałam buty w półkach, szaliki i czapki w szufladach, "Cif-em" wyszorowałam płytki w łazience, wymyłam lusterka, kuchnię doprowadziłam do błysku, w pokoju posegregowałam kolorystycznie swetry (haha!), poukładałam ładnie poduszki na fotelach, porozświetlałam świeczki, zrobiłam sobie swoje klasyczne zimowe kakao (tym razem nie spieniałam go blenderem jak w ubiegłym roku - w tym roku mama kupiła mi śliczny różowy spieniacz!). Leżałam rozwalona na fotelu , biegałam piloten po kanałach a nogi miałam na stole. Wśród wszystkich durnych programów i seriali coś zatrzymało moją uwagę.. miłe zaskoczenie! Na TVN7, "Czarownice z Eastwick"! O MAMO! Jak ja lubię ten film! I Jack Nicholson jest w nim naprawdę hipnotyzujący! haha! Film przepełniony erotyzmem, niezapomnianym klimatem i świetnym poczuciem humoru!
PO LE CAM!
Wczoraj jak D. poszedł do pracy, ja siedziałam w moim puchatym pomarańczowym szlafroku sama z kotem. Najpierw posprzątałam całe mieszkanie. Poukładałam buty w półkach, szaliki i czapki w szufladach, "Cif-em" wyszorowałam płytki w łazience, wymyłam lusterka, kuchnię doprowadziłam do błysku, w pokoju posegregowałam kolorystycznie swetry (haha!), poukładałam ładnie poduszki na fotelach, porozświetlałam świeczki, zrobiłam sobie swoje klasyczne zimowe kakao (tym razem nie spieniałam go blenderem jak w ubiegłym roku - w tym roku mama kupiła mi śliczny różowy spieniacz!). Leżałam rozwalona na fotelu , biegałam piloten po kanałach a nogi miałam na stole. Wśród wszystkich durnych programów i seriali coś zatrzymało moją uwagę.. miłe zaskoczenie! Na TVN7, "Czarownice z Eastwick"! O MAMO! Jak ja lubię ten film! I Jack Nicholson jest w nim naprawdę hipnotyzujący! haha! Film przepełniony erotyzmem, niezapomnianym klimatem i świetnym poczuciem humoru!
PO LE CAM!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



