Zrobiło się gęsto na Bernardyńskiej. Ale miło. Okno w kuchni otwarte jest na oścież przez 24/7, za kamienicami błyszczy blaszany kogucik, śmierdzi kebabem z sąsiedztwa co napawa mnie strachem, że może zwołać na nasze podwórko wszystkie szczury starego miasta. Psy wygrzewają się na plamkach światła.
wtorek, 3 sierpnia 2021
zaległe notatki.
„Kiedy przychodzi lato (…) klimat zmienia się na bardziej tropikalny. Z każdym dniem rośnie temperatura powietrza i stężenie euforii. Jest gorąco i wilgotno od oddechów, olejku do opalania i potu. Ludzie uśmiechają się do siebie, wydają pieniądze. Coney nabiera kolorów, a aktorzy cyrku są pełni energii i entuzjazmu. Wszyscy palą więcej, piją więcej, przeklinają dosadniej. To doroczny cykl. Najpierw euforia, potem zmęczenie i złość a na początku września nastrój rzewny i sentymentalny. Przeżywaliśmy to co roku.”
K. Sulej, „Wszyscy jesteśmy dziwni.”
środa, 16 czerwca 2021
Subskrybuj:
Posty (Atom)










