piątek, 18 września 2009

"Moda, w której nie można wyjść na ulicę nie jest modą." CC

Dziś wymyśliłam sobie z rana szoping-secondhandowy, zeby nie myśleć o bólu dziurypozębnej. Od razu po przebudzeniu mialam ochotę załozyc moje żelowe różowo-pomarańczowe sandały. Lubię ten kolor. Jest nadzwyczaj kiczowaty. Ten kolor jest nie do poprostu opisania. Różowo-pomaranczowy, nie odzwierciedla jego głębi;) Nie widzialam co do sandałów założyć,Oprocz butow nie mam nic w tym kolorze. Zalozylam więc ulubiony cienki zielony Sweterek firmy Papaya, wsiadłam na rower i ruszylam.

Co znalazlam na ciuchach? Przedewszytkim wydałam miliony monet.  Ale mam nowy szary rozpinany sweter, dużą białą torbę z Zary, koszulkę z długim rękawem z cekinową papugą i koszulkę , ekhm, koszulkę promującą Chanel;)) Jest boska. Jaki ma kolor?

ah! ten kolor ktorego tak poszukiwałam rano. Kolor pomaranczowo-rózowy! Byłam niepojęta ze szczęscia! I pomyslec ze najmniej dałam własnie za nią -coś około złoty dziesięć;)) (wracając do domu , zahaczylam o drogerię, i kupilam lakier do paznokci w tym wlasnie kolorze, a mój tata zdążył już wyrazić co do niego niechęć)

7 komentarzy:

  1. ozeszty! zazdroszcze jak stad do tamtad!!! a wiesz ze bylam dzis z M w busku? ale nie rozdawalas nigdzie ulotek to wrocilismy do domu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pa: no przestańńńńńńń! trzeba było dzwonić, pisać, cokolwiek;))A Ty włączaj lepiej tvn style, bo są sekrety mądrej niani, a tyle zrozumialam, z Twojego twittera, bo sobie umyśliłas pisanie po angielsku;p

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa koszulka.
    tytuł postu .. baardzo mądry.

    OdpowiedzUsuń
  4. ja miałam iść w piątek i nie poszłam ..
    ale mam nadzieję , że w następny już mi się udaaa :D:D

    OdpowiedzUsuń
  5. poprosz e o zdjęcia wszystkiego;d gratuluje zdobyczy!

    OdpowiedzUsuń
  6. jak stałam, tak siadłam na widok koszulki! dam złoty pięćdziesiąt a nawet dwa dziewięćdziesiąt! tak, wiem, że takich skarbów się nie wyzbywa, ale gdyyyyyby Ci się znudziła, to daj znać koniecznie!!
    btw - fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń