Było pysznie. Byliśmy na imprezie w Pałacu Kultury w jakiejś tam sali. Ale to nie jest ważne. Pysznie było za sprawą towarzystwa. Bardzo, ale to bardzo lubię spędzać czas z Damianem, Patrycją i Kołkiem. Strasznie mi się tęskniło za naszą czwórką. Open'er był tak dawno! Po każdym wspólnym spotkaniu, chcę więcej i chcę gdzieś wspólnie pojechać i spędzić dużo czasu z nimi.
. Na drugi dzień po sylwestrze, jak postanowiliśmy zostać w Warszawie jeszcze jeden dzień, Kołek zrobił pyszne spaghetti z zielonym groszkiem *nowe spojrzenie na spaghetti, miazga!* , oglądaliśmy filmy i bajki leżąc w czwórkę na kanapie. Pierwszego stycznia , gdy Marcin chciał napisać sms'a , i naszym oczom ukazała się wiadomość której nie zdążył wysłać naszemu znajomemu, po tym jak Damian zostawił torbę na sali. W tym momencie nie wiem już kto był najbardziej wstawiony. hahah!

love