wtorek, 5 września 2023

Jakbym miała kapelę, miałabym w swoim repertuarze cover "Wczesna jesień" Hey.   Jak będę miała kapelę, będę miała w repertuarze cover "Wczesna jesień" Hey.

poniedziałek, 30 stycznia 2023

 Czy w wielkim napisie MARSEILLE na wjeździe do miasta mają domki marsylskie szczury?



piątek, 25 lutego 2022

 

Chciałem napisać
wiersz o wojnie


Chciałem
napisać wiersz
o wojnie
wysłać do czasopisma
dostać hajs
żeby na jeden dzień
wrócić na stare śmieci
napić się z siostrą
w najgorszej mordowni
pójść ze szwagrem
na wystawę świat żab

na wystawę świat żab
miała być
żaba-pomidor
(polska nazwa
piękniś pomidorowy)
każdemu kto o nią pyta
proponują w zamian
zrobić zdjęcie z małpą
na pocieszenie
wciskają kit
że żaba
utknęła na granicy

Chciałem
napisać wiersz
o wojnie
każdy czerpie zyski
z wojny
jak umie
ale w ciągu
ostatniego tygodnia
matka żegnała się ze mną
cztery razy
za pierwszym razem
powiedziałem
pojebało cię mamo
za drugim
kocham cię
za trzecim
wybaczam ci

za czwartym
skończyły mi się słowa
więc odpowiedziałem
cytatem z piosenki
zespołu kino
jeśli jest w kieszeni
paczka papierosów
znaczy dzień
nie będzie taki zły

ta piosenka
leciała w dokumencie
o pierwszej czeczeńskiej wojnie
rumiane rosyjskie dzieciaki
w ujęciu kamer
czekają na sygnał
siedzą na transporterach
mrużą oczy
od słońca
jeszcze wczoraj
palili przyciski
w windach
pisali słowo chuj i pochodne
na ścianach

chciałem
napisać wiersz o wojnie
ale składam broń
niech to będzie wiersz
o wildze i ciepłej deszczówce
o mgle znad granicy cienia
o żabie-pomidorze
która uśmiecha się
do mężczyzn
po obu stronach
drutu kolczastego
o śpiącym człowieczeństwie

Ivan Davydenko - pisze wiersze, mieszka w Lublinie. Urodził się w Żytomierzu. Niezdolny do czynnej służby wojskowej w czasie pokoju.

wtorek, 11 stycznia 2022

Leos Carax - Les Amants du Pont-Neuf (1991)

 -klik-

 

 

Polecam ten film. Nie mogę się doczekać jak będę kompletnie sprawna we francuskim i obejrzę go bez napisów. Dawno nic na mnie nie zrobiło takiego wrażenia. Wspaniali oboje. Juliette Binoche i Denis Lavant.









środa, 10 listopada 2021

11.11

„Uszczypnij mnie, to nie jest film

Błagam nie pozwól zabić się im

Wyrwać kable z głów i zatrzymać pęd

Uciec z własnych ciemnych zakamarków


To nie jest film

Błagam nie dajmy zaszczuć się im

Bo może jeszcze zdążymy sobie dać

Trochę czułości na ruinach lunaparku”

piątek, 22 października 2021

czwartek, 5 sierpnia 2021



brakuje mi Nataszki w Lublinie. / fot. Karolcia.

 

 

środa, 4 sierpnia 2021

widok z okna i na okno biura, Carnaval 2021

fot. N. Ogłoszka, Carnaval Sztukmistrzów 2021




 

wtorek, 3 sierpnia 2021

zaległe notatki.

Zrobiło się gęsto na Bernardyńskiej. Ale miło. Okno w kuchni otwarte jest na oścież przez 24/7, za kamienicami błyszczy blaszany kogucik, śmierdzi kebabem z sąsiedztwa co napawa mnie strachem, że może zwołać na nasze podwórko wszystkie szczury starego miasta. Psy wygrzewają się na plamkach światła.

 

„Kiedy przychodzi lato (…) klimat zmienia się na bardziej tropikalny. Z każdym dniem rośnie temperatura powietrza i stężenie euforii. Jest gorąco i wilgotno od oddechów, olejku do opalania i potu. Ludzie uśmiechają się do siebie, wydają pieniądze. Coney nabiera kolorów, a aktorzy cyrku są pełni energii i entuzjazmu. Wszyscy palą więcej, piją więcej, przeklinają dosadniej. To doroczny cykl. Najpierw euforia, potem zmęczenie i złość a na początku września nastrój rzewny i sentymentalny. Przeżywaliśmy to co roku.”

K. Sulej, „Wszyscy jesteśmy dziwni.”

środa, 16 czerwca 2021

EASTSTREET, 2015












 

Les Grandes découvertes -szezląg.

 

"quelqu'un est allongé dans chaise longue." 

 

chaise longue - leżak

 

 

czwartek, 27 maja 2021

 it's not easy being a god.

czwartek, 20 maja 2021

Matinée d'ivresse




Morning of Drunkenness
"O my good! O my beautiful! Atrocious fanfare where I won’t stumble! enchanted rack whereon I am stretched! Hurrah for the amazing work and the marvelous body, for the first time! It began amid the laughter of children, it will end with it. This poison will remain in all our veins even when, as the trumpets turn back, we’ll be restored to the old discord. O let us now, we who are so deserving of these torments! let us fervently gather up that superhuman promise made to our created body and soul: that promise, that madness! Elegance, knowledge, violence! They promised us to bury the tree of good and evil in the shade, to banish tyrannical honesties, so that we might bring forth our very pure love. It began with a certain disgust and ended—since we weren’t able to grasp this eternity all at once—in a panicked rout of perfumes.

Laughter of children, discretion of slaves, austerity of virgins, horror in the faces and objects of today, may you be consecrated by the memory of that wake. It began in all loutishness, now it’s ending among angels of flame and ice.
Little eve of drunkenness, holy! were it only for the mask with which you gratified us. We affirm you, method! We don’t forget that yesterday you glorified each one of our ages. We have faith in the poison. We know how to give our whole lives every day.
 

 Behold the time of the Assassins."  - Patti Smith reciting Rimbaud.

  

 Matinée d'ivresse
"Ô mon Bien ! Ô mon Beau ! Fanfare atroce où je ne trébuche point ! chevalet féerique ! Hourra pour l'œuvre inouïe et pour le corps merveilleux, pour la première fois ! Cela commença sous les rires des enfants, cela finira par eux. Ce poison va rester dans toutes nos veines même quand, la fanfare tournant, nous serons rendu à l'ancienne inharmonie. Ô maintenant, nous si digne de ces tortures ! rassemblons fervemment cette promesse surhumaine faite à notre corps et à notre âme créés : cette promesse, cette démence ! L'élégance, la science, la violence ! On nous a promis d'enterrer dans l'ombre l'arbre du bien et du mal, de déporter les honnêtetés tyranniques, afin que nous amenions notre très pur amour. Cela commença par quelques dégoûts et cela finit, ne pouvant nous saisir sur-le-champ de cette éternité, cela finit par une débandade de parfums.

   Rires des enfants, discrétion des esclaves, austérité des vierges, horreur des figures et des objets d'ici, sacrés soyez-vous par le souvenir de cette veille. Cela commençait par toute la rustrerie, voici que cela finit par des anges de flamme et de glace.
   Petite veille d'ivresse, sainte ! quand ce ne serait que pour le masque dont tu nous as gratifié. Nous t'affirmons, méthode ! Nous n'oublions pas que tu as glorifié hier chacun de nos âges. Nous avons foi au poison. Nous savons donner notre vie tout entière tous les jours.

   Voici le temps des Assassins." -
Lizzy Mercier Descloux récitant Rimbaud.

 

Ô mon Bien ! Ô mon Beau ! Fanfare atroce où je ne trébuche point ! chevalet féerique ! Hourra pour l'œuvre inouïe et pour le corps merveilleux, pour la première fois ! Cela commença sous les rires des enfants, cela finira par eux. Ce poison va rester dans toutes nos veines même quand, la fanfare tournant, nous serons rendu à l'ancienne inharmonie. Ô maintenant, nous si digne (1) de ces tortures ! rassemblons fervemment cette promesse surhumaine faite à notre corps et à notre âme créés : cette promesse, cette démence ! L'élégance, la science, la violence ! On nous a promis d'enterrer dans l'ombre l'arbre du bien et du mal, de déporter les honnêtetés tyranniques, afin que nous amenions notre très pur amour. Cela commença par quelques dégoûts et cela finit, — ne pouvant nous saisir sur-le-champ de cette éternité, — cela finit par une débandade de parfums.

 

. . Rires des enfants, discrétion des esclaves, austérité des vierges, horreur des figures et des objets d'ici, sacrés soyez-vous par le souvenir de cette veille. Cela commençait par toute la rustrerie, voici que cela finit par des anges de flamme et de glace.

 

. . Petite veille d'ivresse, sainte ! quand ce ne serait que pour le masque dont tu nous as gratifié. Nous t'affirmons, méthode ! Nous n'oublions pas que tu as glorifié hier chacun de nos âges. Nous avons foi au poison. Nous savons donner notre vie tout entière tous les jours.

https://lyricstranslate.co

. Ô mon Bien ! Ô mon Beau ! Fanfare atroce où je ne trébuche point ! chevalet féerique ! Hourra pour l'œuvre inouïe et pour le corps merveilleux, pour la première fois ! Cela commença sous les rires des enfants, cela finira par eux. Ce poison va rester dans toutes nos veines même quand, la fanfare tournant, nous serons rendu à l'ancienne inharmonie. Ô maintenant, nous si digne (1) de ces tortures ! rassemblons fervemment cette promesse surhumaine faite à notre corps et à notre âme créés : cette promesse, cette démence ! L'élégance, la science, la violence ! On nous a promis d'enterrer dans l'ombre l'arbre du bien et du mal, de déporter les honnêtetés tyranniques, afin que nous amenions notre très pur amour. Cela commença par quelques dégoûts et cela finit, — ne pouvant nous saisir sur-le-champ de cette éternité, — cela finit par une débandade de parfums.

 

. . Rires des enfants, discrétion des esclaves, austérité des vierges, horreur des figures et des objets d'ici, sacrés soyez-vous par le souvenir de cette veille. Cela commençait par toute la rustrerie, voici que cela finit par des anges de flamme et de glace.

 

. . Petite veille d'ivresse, sainte ! quand ce ne serait que pour le masque dont tu nous as gratifié. Nous t'affirmons, méthode ! Nous n'oublions pas que tu as glorifié hier chacun de nos âges. Nous avons foi au poison. Nous savons donner notre vie tout entière tous les jours.

 

. . Voici le temps des Assassins.

https://lyricstranslate.com

Ô mon Bien ! Ô mon Beau ! Fanfare atroce où je ne trébuche point ! chevalet féerique ! Hourra pour l'œuvre inouïe et pour le corps merveilleux, pour la première fois ! Cela commença sous les rires des enfants, cela finira par eux. Ce poison va rester dans toutes nos veines même quand, la fanfare tournant, nous serons rendu à l'ancienne inharmonie. Ô maintenant, nous si digne (1) de ces tortures ! rassemblons fervemment cette promesse surhumaine faite à notre corps et à notre âme créés : cette promesse, cette démence ! L'élégance, la science, la violence ! On nous a promis d'enterrer dans l'ombre l'arbre du bien et du mal, de déporter les honnêtetés tyranniques, afin que nous amenions notre très pur amour. Cela commença par quelques dégoûts et cela finit, — ne pouvant nous saisir sur-le-champ de cette éternité, — cela finit par une débandade de parfums.

 

. . Rires des enfants, discrétion des esclaves, austérité des vierges, horreur des figures et des objets d'ici, sacrés soyez-vous par le souvenir de cette veille. Cela commençait par toute la rustrerie, voici que cela finit par des anges de flamme et de glace.

 

. . Petite veille d'ivresse, sainte ! quand ce ne serait que pour le masque dont tu nous as gratifié. Nous t'affirmons, méthode ! Nous n'oublions pas que tu as glorifié hier chacun de nos âges. Nous avons foi au poison. Nous savons donner notre vie tout entière tous les jours.

https://lyricstranslate.co

 A. Rimbaud - szukam polskiego przekładu. Kuba mówi, że we Francji w polu mówili, że mieszkały razem w hotelu w Nowym Jorku, Lizzy Mercier Descloux duet with Patti Smith - "Morning High"


-klik
-

 

 

 

piątek, 30 kwietnia 2021

arizona dream (1993)
-klik-

wtorek, 27 kwietnia 2021

pełnia w skorpionie.

przez chwilę odpłynęłam w okultystyczne i zodiakarowe głębiny internetu. Każdy lubi mistycznie czytać o sobie. Pełnia w skorpionie, zawsze odbywa się na przełomie kwietnia na osi byk-skorpion. Pełnia w byku jest w listopadzie na osi ze skorpionem. Tylko te dwa znaki czują się jak na własnym podwórku. Byk spotyka się z cieniem Skorpiona a Skorpion spotyka cień Byka. Grubo.

Dno internetu mówi:"Karta Skorpiona w tarocie to sprawiedliwość. Jednak w odróżnieniu od Wagi, sprawiedliwość Skorpiona nie jest czysto platoniczna – nie zrobi on smutnej miny gdy zobaczy krzywdę, lecz po prostu się wkurwi, co symbolizuje idealnie Miecz, trzymany przez niego w prawej dłoni. Specjalnie użyłam tego słowa, bo Skorpion się nie denerwuje wyrażając swe niezadowolenie w symboliczny sposób, tak by dać komuś coś do zrozumienia – Skorpion się wkurwia."

Tak wyglądały moje ostatnie dni. Szukałam sprawiedliwości, chciałam ciąć mieczem i się wkurwiałam i ja zapewne też wkurwiałam.
Skorpionem rządzi Mars, znany jako planeta popędu, ambicji i agresji.

Podobno w tej pełni Skorpion może obserwując, podane na tacy przez księżyc, zachowania innych ludzi - patrzeć na lustro swojej duszy. Patrzeć jak inni się smażą na jej codziennej patelni.

Ja śniłam wielką fetę i zabawę.
Śniło mi się, że na Innych Brzmieniach ogłosili King Krule.

piątek, 26 lutego 2021

"Dziś pierwszy sierpnia. Gorąco, parno i mokro. Pada. Kusi mnie, żeby napisać wiersz. Ale pamiętam, co było napisane na jednym z zawiadomień o odrzuceniu mojego maszynopisu: przy silnych opadach wiersze pod tytułem "Deszcz" spływają powodzią z całego kraju"

Sylvia Plath 1950, Dzienniki

środa, 14 października 2020

 

Na pierwszy rzut zawsze wysuwają się Muminki i Madeline. Ale jakby poszukać głębiej, moje ukochane pozycje z dzieciństwa to słuchowsiko na kasetach magnetofonowych w dwóch częściach. "Dziadek do Orzechów" - nadal pamiętam je praktycznie na pamięć. Miały przepiękne pudełka. Poszukiwałam go wiele razy a dzisiaj znalazłam całość na spotify! -klik- -to było moje ukochane słuchowisko . Poza tym, zgrane na video Jack i łodyga fasoli z 1974 - ta muzyka jest świetna, coś między Pink Floyd a momentami muzyką z Twin Peaks. Mistrzostwo. Dziwne i eksperymentalne. Czasem mocno stoner'owe. Piosenka o księciu Tulipanie z finału to niezły rock'n roll Trochę Elvis trochę Siouxie and the banshees. Znalazłam soundtrack na youtube, plus pełną wersję bajki  -klik- . Ostatnie wspomnienie które umieściłabym wśród tej trójcy to "The Secret Garden" Zaczarowany Ogród reżyserii Agnieszki Holland wyprodukowany przez Francisa Coppolę. Mgliste wrzosowiska, ukryty strych, dzikie ogrody, zwierzęta, rośliny, kamienne bramy, stare huśtawki i tajemnica.Sarenki, kózki, gąski i kruki. Pamiętam, że kochałam się w Dickonie. Ale ja zawsze się w kimś kochałam. Wygraliśmy kasetę wideo w pięknym nowym opakowaniu w konkursie margaryny Rama, haha! To była jedyna nasza kaseta z oryginalnym opakowaniem, pachnąca nowością. Oglądałam ten film bez końca. 

Tyle jesiennych wspomnień na dziś. Oniryczne światy dzieciństwa.



czwartek, 16 lipca 2020

Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce,
Pinokio nam zaśpiewa, zatańczą wkoło drzewa,
Tu wszystko jest możliwe, zwierzęta są szczęśliwe,
A dzieci wiem coś o tym latają samolotem.

Nikt tutaj nie zna głodu, nikt tu nie czuje chłodu
I nawet ja nie kłamię, nikt się nie skarży mamie.
Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce,
Pinokio nam zaśpiewa, zatańczą wkoło drzewa,
Bo z wami jest weselej, ruszymy razem w knieje,
A w kniejach i dąbrowach przygoda już się chowa.

My ją znajdziemy sami, my chłopcy z dziewczętami,
A wtedy daję słowo, że będzie kolorowo.


wtorek, 30 czerwca 2020

znajdźmy energię na imprezę życia. marcelina aka paolo cohelo




'Uwielbiam te węże, a wiesz dlaczego? Bo one donikąd nie prowadzą'
La grande bellezza